DENKO KWIECIEŃ #1

DENKO KWIECIEŃ #1

Muszę przyznać, że jeszcze jakiś czas temu nie przepadałam za postami typu #denko. Może dlatego, że dziewczyny pokazują czasami takie ilości opakowań, że najzwyczajniej w świecie po przeczytaniu kilku opinii robi się to nudne. Poza tym raczej ciężko mi uwierzyć, żeby ktokolwiek był w stanie zużyć 5 tuszy do rzęs w ciągu miesiąca czy nawet dwóch. A zdarzały się i takie sytuacje. Blogosferę przeglądam już od kilku ładnych lat i zauważyłam, że te właśnie posty cieszą się dość dużym zainteresowaniem, mimo że mnie nie fascynowały. Skoro jednak Wy lubicie je czytać stwierdziłam, że może warto spróbować. Co prawda nie wiem czy będą się one pojawiały regularnie z racji tego, że ja raczej jestem za używaniem kosmetyków, a nie zużywaniem ich, bo to mija się z celem. Jak często denka będą się pojawiać okaże się w przyszłości, a teraz pokaże Wam moje 'zużycia' z kwietnia. 


Zdjęcia nad jeziorem

Zdjęcia nad jeziorem

Jak to dobrze mieć w zanadrzu jakiś post. Kiedy miałam czas pójść na zdjęcia to pogoda była beznadziejna. Teraz, gdy pogoda sprzyja, nie mam za bardzo na to czasu. Mam nadzieję, że wiosna zostanie już z nami na dobre, bo bardzo się dogadujemy :D Was też tak przeraża fakt, że czas tak szybko ucieka? Pamiętam jak dopiero co jechałam zawieźć moje cv do pierwszej pracy, a dwudziestego ósmego maja będzie rok jak pracuję. A najgorsze jest to, że mam z tego okresu tylko kilka wspomnień, które są warte zapamiętania. Eh. Mam nadzieję, że u Was wygląda to troszkę lepiej. :) Nie będę się zbyt rozpisywać, bo przyznaję bez bicia, że nie mam dziś nic ciekawego do powiedzenia. Mam za to zdjęcia i czekam na Wasze opinie. 










bluzka - second hand
spodnie - hm 
buty - converse 

EZEBRA.PL | Mini haul kosmetyczny

EZEBRA.PL | Mini haul kosmetyczny

Kiedyś kupowanie przez internet było mi zupełnie obce. Bałam się, że zamówienie przyjdzie nie takie jak chciałam, przerażała mnie myśl odsyłania czegoś, zwrotów i tak dalej. Nie byłam po prostu do tego przekonana, więc zawsze wybierałam sklepy stacjonarne. Pewnego razu odważyłam się na zakupy online i całkiem mi się to spodobało. Pierwsze moje zamówienie pochodziło ze strony kosmetykizameryki.pl Kupowałam tam dwa razy KLIK#1 | KLIK#2. Teraz też chciałam zamówić na tej stornie, jednak stwierdziłam, że sprawdzę też inne sklepy i tym razem trafiło na ezebra.pl 

Czekałam na paczkę gdzieś około tygodnia, ale to dlatego, że któryś z produktów nie był dostępny. Ogólnie czas oczekiwania to mniej więcej dwa dni zależnie od tego jaką przesyłkę wybierzecie. Fajne jest to, że robiąc zakupy zbieracie punkty w programie lojalnościowym. Gdy uzbieracie odpowiednią ilość można je wymienić na jakiś kosmetyk, który sami możecie sobie wybrać z dość ciekawej listy. 


NEONOWA SPÓDNICZKA

NEONOWA SPÓDNICZKA

Nie mogłam się doczekać tego posta. Chcę Wam dziś pokazać neonową spódniczkę, którą zamówiłam tutaj. Widziałam ją wiele razy na różnych stronach i zawsze bardzo mi się podobała. Nie wiem czy neon jest jeszcze 'w modzie', ale nie podążam ślepo za trendami. Zawsze zakładam to co mi się podoba, a nie to co jest akurat na topie. Bałam się trochę, że ta spódniczka będzie prześwitująca, ale na szczęście nie jest. Podoba się Wam? W następnym poście pokażę moje ostatnie zakupy internetowe. Życzę wszystkim miłego weekendu, do usłyszenia! ;) 



top - sinsay
spódniczka - klik 
bransoletki- klik 
buty - miejscowy sklepik 
Aplikacje w moim telefonie.

Aplikacje w moim telefonie.

Jakiś czas temu ktoś poprosił mnie, abym pokazała jakie aplikacje mam zainstalowane na swoim telefonie i mimo że osobiście uważam, że nie mam na nim nic interesującego, to całkiem mi się ten pomysł spodobał i pomyślałam, że Was też może zaciekawić. Poza tym sama lubię przeglądać tego typu posty czy oglądać filmiki na youtubie. Okazuje się, że trochę się tego nazbierało.. 


OOTD #1

OOTD #1

Z tego co zdążyłam zauważyć w mojej 'blogowej karierze' to posty, w których jest dużo zdjęć są oglądane najchętniej. Z jednej strony jest to zrozumiałe, bo w sumie sama takie lubię najbardziej. Są blogi, których treść mnie w ogóle nie przekonuje, ale odwiedzam je ze względu właśnie na zdjęcia. Nie jest to jednak spowodowane tym, że nie chce mi się czytać tylko tym, że nie wszystkie treści są dla mnie interesujące. Często niestety spotykam się z opinią 'po co tak dużo piszesz jak nikomu nie będzie chciało się tego przeczytać?'. To już jest dość niepokojące, a niestety prawdziwe. Czy Wy też się z tym spotykacie czy po prostu moje posty, to co chce Wam przekazać, jest nudne? Czasami się nad tym zastanawiam. 

Dziś, zresztą jak zwykle, mam dla Was bardzo codzienną stylizację. Czuję się w takich najlepiej, zwłaszcza, że pogoda nas jeszcze nie rozpieszcza i jest strasznie zdradliwa o tej porze roku. Wydaje się, że jest ciepło, ale łatwo można się rozchorować. Nie rozbierajcie się jeszcze za bardzo. Na pewno jeszcze zdążymy pośmigać w cienkich kurteczkach. Ja wyszłam w letniej kurtce tylko do zdjęć. Gdy wychodzę z domu na dłużej zakładam jeszcze zimowe okrycie wierzchnie. 







kurtka - new yorker 
bluzka - hm 
jeansy - hm 
torebka - primark
naszyjnik - klik 
bransoletki - klik