piątek, 4 marca 2016

Nowości kosmetyczne | STYCZEŃ, LUTY | Magiczna liczba 50k

Na moim blogu wybiło 50 tysięcy wyświetleń! 



Mimo że mój blog ma już ponad 2 lata i zdaje sobie sprawę, że te 50k w ciągu tak długiego czasu to nie jest jakoś bardzo dużo, to nawet nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo mnie ta okrągła liczba uszczęśliwiła. 
BARDZO WAM DZIĘKUJĘ 

_________________________________________________

Bourjois, Collection, Avon, Schwarzkopf, Dove, Fa, Garnier, Revlon, Nivea, Neutorgena


Z racji tego, że w ostatnim czasie wpadło do mojej kosmetyczki kilka nowych produktów, postanowiłam napisać ten post. Osobiście bardzo lubię je pisać jak i przeglądać, także mam nadzieję, że Wam również się spodoba. Aby nie przedłużać...


Pierwszy produkt to dezodorant od Dove. Kupiłam go całkiem przypadkowo i jeszcze nie stosowałam, ale zazwyczaj z każdych dezodorantów jestem zadowolona. Są jednak wyjątki.


Od razu przejdę do tego wyjątku, o którym wspomniałam wyżej. Dezodorant z Fa u mnie się nie sprawdza. Nie dość że jak dla mnie nie ma najlepszego zapachu to do tego nie spełnia swojej funkcji. 


Kolejny produkt to matowa szminka z Bourjois Rouge edition Velvet nr 10. Co prawda mam tylko dwie szminki z tej serii, ale są one moimi ulubionymi. Serdecznie mogę Wam polecić.  Cena jest troszkę zniechęcająca, ale jeśli ktoś dość często maluje usta to warto mieć taką szminkę. Co do tego konkretnego koloru to jest bardzo delikatny, w sam raz na co dzień. Ponadto bardzo długo się utrzymuje.



Bronzer i rozświetlacz firmy Collection. Wpadł w moje ręce całkiem przypadkiem. Ogólnie kolor bronzera jest świetny, trochę gorzej z trwałością. Ciężko mi powiedzieć ile się trzyma, ale szału nie ma. Cena jednak też nie jest bardzo wysoka. 



Korektor również z firmy Collection kolor 1 Fair. Wydaje mi się, że jest to najjaśniejszy odcień. Z tego korektora jestem bardzo zadowolona. Bardzo fajnie kryje, ale nie jest za ciężki i nie waży się. Polecam! 


Odżywka Gliss Kur. Pisałam o niej już [tutaj] Już bardzo dawno temu poleciła mi ją moja babcia. Może nie ma jakichś naprawczych właściwości, ale cudownie pachnie, a włosy po niej są gładkie i delikatne. Jestem zadowolona. 


Płyn micelarny z Garniera. Tutaj chyba nie trzeba nic mówić. Płyn jak dla mnie działa w 90% tak jak zapewnia producent, więc moim zdaniem jest dobrze. 


Podkład Revlon colorstay kolor 150 Buff. Stosowałam na razie tylko kilka razy, ale jest mega. Poleciła mi go moja przyjaciółka i wydaje mi się, że będzie u mnie gościł częściej. O ile będzie mnie stać, bo kosztuje ok 70 zł. Jak dla mnie to sporo. 


Z Neutrogeną nie miałam wcześniej styczności, ale słyszałam sporo dobrego na temat tej firmy. Pomadka ochronna w sezonie zimowym towarzyszy mi cały czas.


Szminka w kredce z Avonu. Ogólnie szminka jest w porządku, jednak kolor nie do końca mi się podoba. Myślę, że dla kogoś kto ma bardzo bladziutkie usta wyglądałaby super. U mnie jednak szału nie robi. 


Mascara z Bourjois. Jest to mój drugi tusz do rzęs z tej firmy i jak na razie nie zawiodłam się. Na temat trwałości i tak dalej na ten moment nie mogę nic powiedzieć. 



Ostatni produkt to peeling z Nivea. Nie jestem rozeznana w kwestii tego typu kosmetyków, ale z tego jestem bardzo zadowolona. Wydaje mi się, że spełnia swoją rolę. Z racji tego, że ten żel można nakładać jako peeling czy maska jest on w konsystencji porównywalnej do pasty do zębów. Naprawdę fajny produkt. 


To byłoby na tyle. Ostatnio mam opóźnienia z postami, bo mam trochę spraw, które zakrzątają moją głowę przez co ciężko mam się skupić i coś napisać. Kolejny post jaki zobaczycie będzie to post ze stylizacją, a następny - druga część relacji z Londynu. Nie mogę się doczekać.

Do usłyszenia!



20 komentarzy:

  1. O blyszczyku szmince chyba pomyslalas o mnie niunia☺
    juz dawno nie mialam nowego
    💄💄💄💄💄

    OdpowiedzUsuń
  2. Podkład revlon na internecie można znaleźć w atrakcyjnej cenie około 40 zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to brzmi o wiele bardziej zachęcająco.;)

      Usuń
  3. Miałam tylko Revlona. Jak już ktoś napisał można go znaleźć na internecie w o wiele niższej cenie. :)
    Pozdrawiam. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Musisz się pochwalić tą pomadką od bourjois na sobie, w ogóle lubię tę markę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio szukam jakiegoś fajnego podkładu. Muszę poczytać coś więcej o tym z Revlon :)
    Ps. Dziękuję za komentarz u mnie na blogu! :)

    http://carolin-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Używam takiego samego dezodorantu(mocny róż) polecam, ma naprawde śliczny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podkład micelarny z Garniera to produkt obowiązkowy w mojej kosmetyczce :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie używałam jeszcze nic z tych kosmetyków!;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie testowałam większości kosmetyków ale , mam podkład Revlon , jest mega dobry !
    http://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję 50 tysięcy :-) mam tę pomadkę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne nowości, zrobisz może test tego tuszu do rzęs?
    Oczywiście gratuluję 50 tysiaczków, wiem co czujesz bo u mnie też jakiś czas temu wybiła ta magiczna liczba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chętnie jednak nigdy czegoś takiego nie robiłam i nie wiem do końca jak to miałoby wyglądać. Jakieś podpowiedzi? ;-)

      Usuń
  12. Lubie odzywki i szampony z GLISS KUR :)

    http://mammotylki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Szminki z Bourjois Rouge edition Velvet są genialne. Sam już zaopatrzyłam się w swoją ulubioną jakiś czas temu, wybrałam nr. 07 i od kilku miesięcy towarzyszy mi w każdej ważnej chwilii. Odżywkę z Gliss Kur mam tę samą,co na zdjęciu i też jestem z niej zadowolona. Zdecydowanie ułatwia rozczesywanie moich koszmarnych włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Aaa. No i gratki tych 50 k wyświetleń, każdy sukces, choćby mały jest bardzo ważny.:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mnie żaden antyperspirant drogeryjny nie daje 100% ochrony. Albo naturalna ziaja lub produkty z apteki :))
    Co do Revlona mam i uwielbiam, ja kupuje go za ok. 20zł na aukcjach internetowych :) szukaj zwłaszcza na allegro, często mają promocje :)
    Wspólna obserwacja? Napisz tylko w kom. a się odwdzięczę :))
    The balance of my life

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że o tym wspominacie. 20 czy nawet 40 zł za podkład to jeszcze cena na mój portfel, bo 70 (tak jak w Rossmanie) to lekka przesada. ;/ ;)

      Chętnie zaobserwowałam Twojego bloga. :)

      Usuń

Proszę, abyście nie zostawiali linków w komentarzach, ponieważ traktuję to jak spam. Naprawdę - do każdego potrafię trafić bez zbędnych reklam i zaproszeń. ;)

Wielkie dzięki za każdą opinię!