POLECANY POST

Nowości kosmetyczne | EVELINE, DR IRENA ERIS, LIRENE, LOREAL

Hej, przychodzę dziś do Was z recenzją kilku produktów, których używam w ostatnim czasie. Raczej nie są to jakieś wymyślne kosmetyki, więc...

NOWOŚCI KOSMETYCZNE | CZERWIEC, LIPIEC

NOWOŚCI KOSMETYCZNE | CZERWIEC, LIPIEC

Hej! Tak jak wspomniałam ostatnio na facebooku mam dziś dla Was post kosmetyczny. Są to nowości z połowy czerwca do teraz. Mam nadzieję, że lubicie tego typu posty. Dajcie znać w komentarzach. Chciałabym jeszcze, abyście poleciły mi jakiś dobry podkład. :)



 

Szukałam podkładu, który byłby średnio kryjący, lekki i trwały. Przeczytałam sporo różnych opinii i wybrałam ten. I chyba nie jestem zadowolona. Rzeczywiście krycie jest średnie - dosłownie, a chyba nie do końca o to mi chodziło. Co prawda używałam go raptem kilka razy, ale wątpię, że zmienię zdanie. Szkoda. 


Krem nawilżający to podobno podstawa przy pielęgnacji twarzy, więc chciałam się w jakiś zaopatrzyć. Wybrałam krem Nivea, który widzicie na zdjęciu. Jest delikatny, nie za tłusty i do tego ładnie pachnie. Cena też bardzo w porządku, bo ok. 8 czy 7 zł. Wcześniej używałam kremu oliwkowego z Ziaji, ale był za tłusty i nie nadawał się pod makijaż. 


Peelingów nigdy nie stosowałam, a szkoda, bo po zrobieniu demakijażu można nim w łatwy sposób oczyścić twarz. Mój peeling jest z Avonu i jestem z niego zadowolona. Jedyny minus to to, że wysusza trochę skórę, ale z tego co czytałam to wszystkie działają podobnie. 


Płyn micelarny mam po raz pierwszy. Zawsze używałam mleczka do demakijażu. Skusiłam się na płyn, bo wiele osób pisało, że usuwa makijaż bez pocierania. To samo gwarantuje producent i rzeczywiście wydaje mi się, że lepiej radzi sobie z tuszem niż mleczka czy kremy. 


Szampon i odżywkę z Dove kupiłam... przypadkowo. Ahh te promocje. Skusiłam się, ale żałuję, bo nie odpowiadają moim włosom i bardzo szybko mi się po nich przetłuszczają. Polecacie jakiś dobry szampon i odżywkę? 



Suchy szampon chciałam kupić już dawno, ale zawsze to odkładałam. Teraz wybrałam ten z Batiste. Spodziewałam się trochę lepszego efektu, ale po zastosowaniu włosy rzeczywiście są świeższe i nie są oklapnięte.


  • Zamówiłam z Avonu krem po opalaniu, który ma nawilżać i przedłużać opaleniznę.  Nie powiem Wam nic na jego temat, bo go jeszcze nie stosowałam. I coś czuję, że w tym roku się to już nie zmieni. 
  • Żel Isana kupuję od dawna i jestem bardzo zadowolona. Polecam. 


Z Avonu zamawiam sporo rzeczy w ostatnim czasie, bo od kiedy zostałam konsultantką i mam dostęp do każdego katalogu to po prostu nie mogę się powstrzymać. ;o

  • Krem ze śladami stóp na opakowaniu jest kremem nawilżającym i zmiękczającym. Na lato na pewno się przyda. Nie wiem jeszcze czy działa, bo nie używałam jak na razie. 
  • Ostatni krem z tego zdjęcia to krem do rąk. W katalogu miał przepiękny waniliowy zapach i nie mogłam mu się oprzeć. Teraz, gdy posmaruje nim dłonie chce mi się wymiotować. Zapach jest zbyt intensywny, a poza tym jest za gęsty jak na krem do rąk. Mówię mu NIE i nie wiem czy kiedykolwiek go zużyję. 

  • Pierwszy od lewej lakier to odżywka wzmacniająca do paznokci. Jestem dość zadowolona, ale nic nie zastąpi tej z Eveline. 

  • Drugi lakier to lakier matujący. Malujemy paznokcie ulubionym kolorem, później nakładamy lakier matujący. Fajny efekt, bardzo mi się podoba. :) 

  • Ostatni lakier to utwardzacz z Oriflame. Mam już go jakiś czas, ale nie wiem jeszcze jak działa. 


Oba perfumy mają rześkie, letnie zapachy. Nic więcej na ich temat chyba napisać nie jestem w stanie.

Znacie coś z tych kosmetyków? Polecacie? A może jesteście zawiedzione? Dajcie znać! 

Do usłyszenia! 
ALOHA

ALOHA

Z biegiem lat, w momencie kiedy nabieramy życiowego doświadczenia zauważamy jak wiele dostaliśmy od losu. Mimo że nie mamy pięknego domu, ekstra auta i najnowszego modelu telefonu to wiemy, że są przy nas ludzie, którzy wesprą, podzielą się swoją mądrością, pomogą. Zaczynamy doceniać to, że nie dręczą nas choroby, a nasze życie nie kręci się tylko wokół pieniędzy i lansu. To jest piękne. Koszulka, którą mam na sobie jest w rzeczywistości różowa, ale na zdjęciach wygląda na białą. Ma również napis ALOHA, którego prawie nie widać. Przepraszam za długą nieobecność. Niestety nie zawsze jest tak jak sobie planujemy.














koszulka - house
spodnie - h&m
buty - converse
torebka - deichmann
Copyright © 2014 DREAMY-WOMAN kobiecy blog lifestylowy , Blogger